Jeśli szukasz noclegu w Kościelisku i chcesz trafić do miejsca, w którym ktoś naprawdę czeka na Gości, jesteś w dobrym miejscu.
Hacienda Kościelisko to kameralny nocleg na Podhalu. Prowadzimy go jako rodzina. Jesteśmy tu na co dzień i tworzymy to miejsce własnymi rękami.
Zanim pokażemy Ci apartamenty, taras widokowy i okolicę, chcemy opowiedzieć, kim jesteśmy. I dlaczego od początku wiedzieliśmy, że to nie będzie hotel.

Jesteśmy pięcioosobową rodziną – mama, tata i trójka dzieci.
Pochodzimy z Podhala. Tu się wychowaliśmy. Tu mieszkamy.
Dla nas góry to nie widok z okna, ale codzienność. Zapach drewna. Chłodne poranki. Cisza, którą słychać najbardziej wtedy, gdy nic jej nie przerywa.
Góralska kultura – śpiew, taniec i gwara – nie jest dodatkiem. Jest naturalną częścią naszego życia.
Kontakt z naturą i końmi nauczył nas spokoju i uważności. Tego, że nie wszystko musi dziać się szybko. Tę prostotę chcieliśmy oddać dalej.
Tak powstała Hacienda.
Zaczęło się od jednego miejsca.
Od Drewnianego Domku Hacienda.
Nie mieliśmy planu na duży obiekt. Nie myśleliśmy o schematach.
Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której po zamknięciu drzwi czuć ulgę. W której można zdjąć buty, usiąść i po prostu być.
Pojawili się pierwsi Goście. Potem kolejni. Wracali. Polecali.
Z czasem naturalnie przyszła decyzja o stworzeniu następnych miejsc. Bez zmiany tego, co było najważniejsze od początku.
Tak powstały Apartamenty Hacienda Kościelisko przy ulicy Kierpcówka 5.
Kameralny obiekt. Kilka apartamentów. Spokój.
Jest tu taras widokowy. Poranna kawa smakuje inaczej, gdy przed sobą masz Tatry, a jedyne, co słychać, to wiatr i ptaki.
Wieczorem światła miasta zostają daleko. Zostaje cisza i przestrzeń.
To miejsce dla tych, którzy nie chcą „zaliczać atrakcji”, tylko naprawdę odpocząć.


W Haciendzie wszystko robimy sami.
Dotyk ziemi pod stopami, gdy sadzimy kwiaty. Zapach świeżo skoszonej trawy latem. Skrzypiący śnieg pod butami zimą.
Sprzątamy apartamenty. Odśnieżamy. Rozgrzewamy balię. Dbamy o ciepłą wodę. Wieszamy nową huśtawkę. Zmieniamy ogród krok po kroku.
Prowadzimy też to, czego nie widać.
Księgowość. Reklamy. Wiadomości. Telefony. Organizację.
Nie mamy recepcji. Nie mamy biura poza obiektem.
Jesteśmy my.
Czasem to znaczy wspólny wyjazd do bacówki. Po prawdziwe oscypki. Takie, które znamy i którym ufamy. Bo Podhale to nie produkt. To nasze miejsce.
To my czekamy na Ciebie w Haciendzie.
Ja – Monika – wręczę klucze. Zadbam o dodatki. O światło. O drobiazgi, które sprawiają, że czujesz się swobodnie.
Mój mąż dopilnuje, żeby wszystko działało tak, jak powinno.
Ciepła woda. Ogród. Przestrzeń wokół domu.
Stawiamy na naturalne materiały. Dużo drewna. Podhalańskie wzory. Rzeczy, które chce się dotknąć i które mają swój ciężar.
Jeśli szukasz miejsca, w którym usłyszysz gwarę góralską i poczujesz, że jesteś u kogoś, a nie „w obiekcie” – jesteś we właściwym miejscu.
To nie hotel.
Hacienda Kościelisko to dziś dwa miejsca.
Pierwsze to Apartamenty przy ulicy Kierpcówka 5 – z tarasem widokowym i strefą SPA.
Drugie to Hacienda – domek bliźniaczy przy ulicy Nędzy-Kubińca 131 w Kościelisku. Własne wejście. Ogród. Więcej prywatności.
Niezależnie od tego, którą lokalizację wybierzesz, poczujesz to samo: ciszę, prostotę i obecność gospodarzy.
Jeśli marzy Ci się wyjazd, po którym wracasz spokojniejszy,
jeśli chcesz poczuć zapach gór, dotknąć drewna i usiąść bez planu,
Hacienda Kościelisko może być miejscem dla Ciebie.
Resztę poznasz już na miejscu.